«

»

Gru 14 2013

Wizyta w SL Benfica: MECZ LM Z PSG

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

MECZ LIGI MISTRZÓW SL BENFICA – PARIS SAINT GERMAIN

Na 2 godziny przed meczem wyjeżdżamy z hotelu na Estadio da Luz. Po 20 minutach jesteśmy pod stadionem. Kibice SL Benfica podchodzą do naszej grupy, pytają skąd jesteśmy i robią sobie z naszymi chłopcami liczne zdjęcia :-) No w końcu przyszłe gwiazdy – GOLDEN BOYS :-) :-) :-).
Przechodzimy na drugą część stadionu gdzie chłopcy kupują pamiątki: czapki, szaliki i flagi. Policja widząc naszą wesołą bandę proponuje nam eskortę pod nasz sektor. Co prawda czuliśmy się bardzo bezpiecznie, ale z ochotą przystajemy na tą kolejną atrakcję :-). Wejście na stadion jest bardzo sprawne i mniej więcej na godzinę przed spotkaniem Ligi Mistrzów w komplecie meldujemy się na trybunach tego przepięknego stadionu. Robimy serię zdjęć i mamy kolejną niespodziankę. Drużyna Benfica rozgrzewkę prowadzi dosłownie pod naszymi nosami :-). Z kilku metrów możemy przyjrzeć się największym gwiazdom SLB. Potężny kapitan Luisao, Nemania Matic czy Nico Gaitan w skupieniu przygotowują się do meczu z Paris Saint Germain. Na kilka minut przed pierwszym gwizdkiem rozpoczyna się ceremonia rozpoczęcia spotkania. Z głośników leci hymn SL Benfica, a nad stadionem lata prawdziwy orzeł ! Na trybunach zasiada tego dnia 30.089 widzów. To jak na SLB nie jest imponująca liczba (stadion może pomieścić 65.647 widzów). Kibice są rozczarowani postawą zawodników w tym sezonie – zarówno w Lidze Mistrzów jak i w rozgrywkach ligi portugalskiej. Kilka dni wcześniej SLB remisuje na własnym boisku z bardzo przeciętnym zespołem Arouca 2:2 co wzbudza wręcz wściekłość fanów. Postanawiają oni, że na meczu z PSG nie będą dopingować piłkarzy. Mecz od pierwszego gwizdka stoi na bardzo wysokim poziomie. Benfica musi go wygrać by mieć cień szansy na awans do dalszej fazy rozgrywek. PSG gra bardzo mądrze wciągając na własną połowę piłkarzy z SLB i szybkimi podaniami uruchamia napastników. Jedna z takich akcji kończy się bramką Urugwajczyka Edinsona Cavaniego. Kilka minut później w polu karnym brutalnie faulowany jest piłkarz SLB Argentyńczyk Nico Gaitan. Jedenastkę pewnie wykorzystuje Lima i mamy remis 1:1. Takim wynikiem kończy się pierwsza połowa spotkania. Po przerwie obraz gry nie ulega zmianie. Zarówno jeden jak i drugi zespół tworzy sytuacje bramkowe i mamy okazję oglądać mecz na bardzo wysokim poziomie. Wreszcie najlepszy tego dnia na boisku piłkarz Benfica Nico Gaitan sprytnym strzałem umieszcza piłkę w bramce PSG i wyprowadza SL Benfica na prowadzenie 2:1. Takim też wynikiem kończy się to spotkanie. Niestety w Atenach bezpośredni rywal do awansu Olympiakos Pireus wygrywa 3:1 z Anderlechtem Bruksela i to Grecy wraz z PSG awansują do dalszych gier w Lidze Mistrzów. Jest to bardzo duże rozczarowanie dla wszystkich fanów, trenerów, działaczy i chyba też piłkarzy lizbońskich orłów. W bieżącej edycji LM finał w maju 2014 roku rozegrany zostanie właśnie w Lizbonie na stadionie Da Luz. Marzeniem wszystkich ludzi SLB była gra w tym finale drużyny Benfica. Niestety to się nie udało. Na wiosnę Benfica zagra tylko w Lidze Europy. Szkoda, ale taka jest piłka. Na marginesie w greckiej drużynie Olympiakosu główne role odgrywa dwóch byłych zawodników SLB Saviola (strzelił 2 bramki w meczu z Anderlechtem) oraz bramkarz Roberto (obronił 15 super sytuacji w meczu z Benfica). I to oni w dużym stopniu przyczynili się do wyeliminowania czerwono-białych z dalszych gier w LM.

Po meczu wracamy do hotelu, późna kolacja i do łóżek. Kolejny dzień jest bardzo intensywny i wszyscy musimy nabrać sił przed przygodą życia – naszym meczem z SL Benfica.

Relacja z kolejnego dnia w następnym wpisie